Wartość osobowości cz. 2

Od dobrej metody zależy wiele: ona to przyczynia się do przekształcenia fałszywej indywidualności na prawdziwą osobowość. Ale gdzie potrzeba budzić życie duchowe, tam nie oczekujmy całego zbawienia po samej metodzie. Duch może być wychowywany tylko przez ducha; ażeby zaś to się stało, jest pierwszym warunkiem i najlepszą rękojmią prawdziwa osobowość; bo o wiele łatwiej wadliwość metody, planu nauczania i mechanizmu szkolnego mogą być naprawione dzielnością nauczyciela, niż nieudolność jego – najlepszymi metodami i urządzeniami. Wszak dziś w szkołach naszych – a to pozostaje w związku z rozwojem państwowym – wieje duch karny, jednoczący i ujednostajniający, który musi się stać niebezpiecznym dla osobowości, jeśli osobowość nie będzie dość krzepka w sobie i nie zachowa przynależnej jej wolności i swej uprawnionej swoistości.

Jeszcze z innego powodu silne osobowości są pożądane w stanie nauczycielskim. W szkołach wyższych pracuje się często jedynie dla pewnych praw zewnętrznych i dla poziomej korzyści, a nie, jak przed laty, kiedy dni romantyzmu jeszcze wywierały pewien wpływ, dla rzeczy samej i gwoli kształceniu swej istoty. Egzamin dojrzałości i uprawnienia do jednorocznej służby wojskowej są straszakiem i bodźcem, uchodzą za palmę zwycięstwa przy tym łatwo traci się z oka piękny cel: zdobycie sobie prawdziwego wykształcenia i zaostrzenie umysłu przez własną pracę nad sobą.