Pedagogika praktyczna cz. 16

Musimy także dążyć do pewnej zwięzłości w wywodach, w których chodzi o pozostawienie szerokiego pola wyobraźni wychowawczej i kształcącej, ażeby nie była zbyt skrępowana w swym działaniu i stosowaniu. A jeśli tu i owdzie dopuszczamy odrobinę humoru, niech nam tego nikt nie bierze za złe. Szkoła może się stać prawdziwym piekłem, jeśli z niej humor jest całkiem wyrzucony. Taka szkoła grzeszy przeciw głównej zasadzie wszelkiego nauczania i wychowywania, przeciw zasadzie, głoszącej, że umysł wesoły jest ojcem wszelkich cnót. Nauczyciel osiągnął wszystko, jeśli uczniowie wszystko, co czynią, czynią ochoczo. Bo młodzież chce być wpierw zaciekawiana, a po tym pouczana. Nauczanie działa wiele, zachęta działa wszystko. A przy tym humor, który jest darem serca, odgrywa wielką rolę. Hypochondria zaś jest spokrewniona z ponurym i mrukliwym egoizmem, żyjącym i zabiegającym jedynie dla własnej marnej istoty i lękającym się tylko o siebie, gdy tymczasem humor lepiej usposabia do wszystkiego dobrego i nadaje duszy siłę do poświęcania się dla innych i do pracowania dla nich. Jeśli Herbart w pewnym miejscu się wyraził, że wesołe usposobienie uczniów i nauczycieli w ogóle jest pierwszą i nieodzowną oznaką dobrego stanu szkoły, to słusznie te słowa stosować możemy do książek, które mają nam dawać wskazówki praktyczne, jakim sposobem należy nauczanie i wychowanie doprowadzić do stanu dobrego.